Start lata za 108 dni! Przygotuj swoje ciało

Pierwsze promienie Słońca wywołały dużo przyjemnych emocji, bo kto nie lubi słonecznej pogody? Wraz z nimi pojawiły się również myśli o nadchodzącym lecie, a jak lato – to wakacje, plaża, strój kąpielowy.
W mediach bardzo często pojawia się termin „beach body”, czyli ciało pięknie przygotowane na plażę. Można rozwinąć te wizje na dwa sposoby.
Pierwszy z nich traktuje o wyglądzie sylwetki. Wizja plażowego ciała to pewna odsłona „ideału”. Delikatnie zarysowane mięśnie, szczupły brzuch, jędrne pośladki i smukłe nogi. Taką figurę często prezentują modelki i modele na wybiegach czy Instagramie.
Drugi (i moim zdaniem jedyny słuszny) sposób postrzegania plażowego ciała to akceptacja siebie. Dokładnie tak, ponieważ ważniejsze od aspektu wizualnego jest to jak czujemy się we własnym ciele.
Warto zwrócić uwagę na jeden ważny aspekt – możemy wyglądać iście plażowo, a czuć się nieatrakcyjnie. I tutaj wchodzi cała na biało: relacja z ciałem.

Dobra, zdrowa relacja z ciałem pozwala wypowiedzieć słowa „lubię swoje ciało, ba! kocham je”. Ważne żeby nie mylić zdrowej relacji z ciałem z nurtem ciałopozytywności. Zależy nam przede wszystkim na masie ciała, która mieści się w definicji korzystnej dla zdrowia wagi.
W momencie toczenia z ciałem sporu, możemy wyglądać wyjątkowo pięknie, a nie będziemy w stanie tego docenić. Podczas współpracy psychodietetycznej pielęgnujemy ten aspekt. Pracujemy wtedy na przekonaniach i doświadczeniach, które ukształtowały obecny stan relacji z ciałem.
Czy warto dbać o tę relację? Moim zdaniem TAK. Stanowczo wzrasta jakość życia, budujemy pewność siebie i poczucie własnej wartości. Odpowiedź na pytanie – Lubisz swoje ciało?
autorka: mgr Klaudia Kamińska, psychodietetyk, dietetyk



